środa, 25 grudnia 2013

Pasterka.

Moja pasterka była wspaniała. Spędziłam czas w gronie wspaniałych ludzi. Był czas na zabawę jak i poważną rozmowę. Coraz bardziej doceniam ludzi, ciesze się z tego, że ich mam. Czuję, że w końcu poznałam wartościowych ludzi, którzy zostaną w moim życiu dłużej niż parę lat. Liceum, a raczej ten wiek, w którym teraz jestem, daje mi tyle dobrego, przyjaciół. Ciesze się, że w końcu mam stałe osoby, które zawsze przy mnie będą. To wspaniałe uczucie, kiedy ma się przyjaciół. Mam wrażenie, że to właśnie oni dają mi siłę. Święta to piękny czas. Czas, w którym mijają wszelkie spory i jest czas na miłość. Tyle można sę dowiedzieć, tyle przeżyć, tyle dać od siebie. To wyjątkowy czas. Bardzo to doceniam. Ciesze się z każdej chwili spędzonej z ludźmi, na których mi zależy. Troszczę się o nich i chcę dla nich jak najlepiej. Tak jak rodzic, martwię sie o nich. Wiele rzeczy może mnie ograniczać, ale jak tylko mogę, pomogę. Kiedy dziś przyjaciel opowiadał mi o swoim związku, ile on dla niego znaczy, coś mnie ruszyło. Ciesze się z jego szczęścia. Chcę tak samo jak on. Dziś zrozumiałam, że warto jest czekać. Czekam. Czekam długo i wiem, że jeśli w końcu się coś pojawi, to będę o to dbała jak o nic na świecie. Będę szczęśliwa, dam z siebie wszystko. Warto czekać. Przeleję swjoją miłość na tę osobę i da mi to satysfakcję. Po co dawać coś od siebie każdemu, kto jest przy Tobie chwilę, skoro można dać całego siebie tej wyjątkowej osobie? Czekam na nią cierpliwie i wierzę. Kiedyś będę szczęśliwa, czuję to. Czuję to, bo znam siebie. Wiem, że człowiek, z którym się zwiąże, będze mnie kochał. Nie wypuści mnie. Jestem wspaniałym człowiekiem i mówię o tym otwarcie. To nie żaden wstyd ani próżność, to po prostu samoświadomość. Dlaczego nie kochamy siebie? Warto jest poznać siebie samego, znać swoje zalety i wady. Dzięki temu jestem bardziej indywidualna, znając siebie i swoje możliwości. Kochaj siebie (ale nie przesadzaj i niech Cię to nie zniszczy). Dopiero kiedy pokochasz siebie, będziesz w stanie dać coś os siebie drugiemu człowiekowi. Samoakceptacja. Rozumiesz o co w tym chodzi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz