Spójrzcie na swoich rodziców. Zastanówcie się czasem co czują. Wiecznie się martwią, kochają, denerwują, dają pieniądze, jedzenie. Co mają z tego? "Mamo wychodzę, nie wiem kiedy wrócę." Wracasz rano, po paru piwach i kładziesz się spać. Prawda jest taka, że masz wszystko w dupie. Idziesz, bo chcesz się zabawić. Wracasz bo chcesz się wyspać. Rano wstajesz, wykonujesz parę czynności pożytecznych, parę zbędnych i całkowicie nic nie wnoszących do Twojego życia. Ewentualnie nie robisz nic. Wieczorem pojawia się nuda więc spotykasz się ze znajomymi. Oczywiście nie mówię, że trzeba codziennie rozmawiać i spędzać czas z rodzicami jak w święta. Warto jednak o nich pomyśleć. Jeśli chodziłeś kiedyś do pracy na rano, wiesz jak ciężko się wstaje. Zwłaszcza po nieprzespanej nocy. Rodzice się martwią do tego stopnia, że kiedy wychodzisz, wstają codziennie niewyspani i zdenerwowani. Muszą pracować choć przymykają im się oczy. A wszystko robią dla Ciebie. Żebyś miał co jeść, na czym spać, co oglądać w tv. Należałoby im się za to trochę szacunku. Pewnie, że jesteśmy młodzi i chcemy się bawić. Mamy kupę wolnego czasu i nie widzimy sensu wieczorem siedzieć w pustych, czterech ścianach. To jak najbardziej zrozumiałe. Ale to lekki egoizm. Nie chcę być brutalna ale pewnego dnia obudzisz się bez matki czy ojca. Wiesz co wtedy będzie? Zaczniesz się obwiniać i żałować. W Twojej głowie rozpęta się tona myśli. Dlaczego zmarnowałem tyle czasu? Dlaczego matka czy ojciec musieli mnie zapamiętać jako wszystko mającego w dupie gówniarza, który nie myśli o przyszłości? Dlaczego zamiast patrzeć na mnie z zachwytem i dumą, łapali się za czoło i zastanawiali do czego w życiu dojdziesz prowadząc taki tryb życia. Gdybyś się głębiej zastanowił, na pewno chciałbyś, żeby rodzice byli z Ciebie dumni, prawda? Żeby nie wstydzili się za Ciebie i spali spokojnie. Żeby nie obwiniali się, że popełniali wiele błędów, które do tego doprowadziły. Pomyśl o nich. Bo w takich sytuacjach nagle chcesz pokazać, że jesteś dobry, pracowity, odpowiedzialny. Ale na to już za pózno. Nigdy więcej nie zobaczą jak dobrze sobie radzisz w życiu. Nie będziesz mógł przybiec do nich z dobrą nowiną. Nie będziesz mógł im się odwdzięczyć za wszystko co dla Ciebie zrobili. Spróbuj być dla nich dobry teraz i trochę ich oszczędzić. Być może nie wiele im zostało. Masz potencjał, wykorzystaj go teraz, póki masz najlepsze wsparcie pod słońcem - swoich rodziców. Oni zawsze Ci pomogą, zawsze doradzą. Wiadomo, nie są idealni. Możesz ich nienawidzić za wiele rzeczy. Ale to co nigdy się nie zmieni, to miłość ich do Ciebie. Zmień się na lepsze, uwierz. Będą o wiele szczęśliwsi i spokojniejsi. Bo jesteś dla nich największym skarbem i wszystko co robią, robią z myślą o Tobie. Niepotrzebnie się z nimi kłócisz. Rodzice zawsze będą przy nas i nigdy nas nie zostawią. Choćbyś nie wiem co zrobił. Znajomi odejdą. A to pewne, że póki jesteś młody, bardziej zależy Ci na nich. To co możesz mieć na sumieniu po ich stracie, będzie Cie zżerało do końca życia. Dzieci często się obwiniają. Zadbaj więc o to, żebyś ich dobrze zapamiętał, a oni Ciebie. Pomagaj im. To co teraz masz, jest najcenniejsze.