środa, 21 stycznia 2015

Po co się wkurwiać?

Potrzebna nam modernizacja. Czyli nowe poglądy, założenia, podejście. Podoba mi się filozofia Artura Schopenhauera. Mówi o tym, że światem rządzi wola, człowiekiem rządzą pragnienia a sensem ludzkiego życia jest doświadczenie cierpienia i nienasycenie. Nie jest on pesymistą, ale moim zdaniem realistą. Bo postrzega świat tak jak on wygląda. 

Inny filozof Friedrich Nietzsche twierdzi, że rzeczywistość jest zjawiskiem subiektywnym. Każdy widzi ją na swój sposób. Popycha on ludzi do tego, aby szukali w sobie wewnętrznej siły i nie stali w miejscu.

Nie powinno się winić innych za swoje wkurwienie. Problem przeważnie leży w nas. 


Ostatnio chyba jestem dla ludzi taka, jak sama chciałabym być traktowana. Zrozumiałam, że moje oczekiwania były zbyt duże. Czułam się zawiedziona bo ktoś ich nie spełnił. I nie powinnam być zła na tę osobę, tylko na siebie. Stworzyłam sobie w głowie obraz iluzji, w której chciałabym żyć. Takiej, która nie istnieje.  
Pogodziłam się z tym i chcę iść dalej. Jestem sama? Trudno.

Przejebałam wszystkich królów, bo nie umiem nimi gospodarować. Jestem niezdecydowana, leniwa, szalona i upierdliwa. Jest tego więcej ale po co się przejmować?

Zapomniałam o bardzo ważnej rzeczy - o sobie.
Dlatego przestałam robić to co lubię i zastąpiłam to szukaniem szczęścia w innych ludziach. Nie chcę być zbyt emocjonalna. Staram się więc we wszystkim widzieć dobre strony. Przywrócić równowagę i pozbyć się skrajności.
Nie szukajmy dziury w całym. Nie analizujmy. Niech naszym priorytetem będziemy my sami. Podobno jak coś ma się zdarzyć, to się zdarzy. Lepiej nastawić się negatywnie, żeby się mile zaskoczyć. Nie liczę już na nic.

A facet? Biegałby, szukał kontaktu. Skoro tego nie robi znaczy, że go nie interesuje. Trudno. Najgorsze co może być, to utrata godności przez desperację.

Czuje się dobrze.

Wkurwiasz na cały świat i ludzi, że nie potrafią zaspokoić Twoich oczekiwań? Żyj własnym życiem i ciesz się nim. Ludzi nie zmienisz.

Facet nie zacznie spuszczać wody w kiblu ani opuszczać klapy. Zrozum, uszanuj, zostaw. Są rzeczy, których nie zmienisz. Nie wymagaj nic od ludzi. Jak będą chcieli, sami wykażą inicjatywę. Nie bądź zależny od ludzi. Nie bądź kulą u nogi ani nie próbuj nikogo zmieniać.
Skup się na sobie. 
Chcesz przyciągać czy odpychać?

Trzeba swoje ucierpieć.

Myliłam się mówiąc, że miłości nie ma. Ludziom brakuje związków, przy których traci się świadomość. Chodzi się w skowronkach. Czuje mobilizację i nagły przypływ szczęścia. Związków, które wytwarzają się w naszej głowie kiedy nam się układa w życiu uczuciowym. Zbyt długi odstęp powoduje, że jesteśmy zgorzkniali, surowi dla samych siebie i wiecznie niezadowoleni. - Wkurwiamy się.

"Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędnie jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii."

Często kiedy przychodzę do przyjaciela nie w humorze i zastanawiam się co mi jest, on odpowiada bezpośrednio i bez namysłu:
- Seksu Ci trzeba!


"Koniec końców kocha się swą żądzę, a nie to, czego się pożąda."



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz