Po co mam inwestować w coś, co w przyszłości nie przyniesie mi zysków? Patrzę zupełnie praktycznie.
Lubię dzielić się czasem i opowiadać o tym, co mnie interesuje. Lubię też słuchać innych. Jeśli mam zacząć dzielić się swoim życiem to chcę mieć gwarancje, że wszystko co z siebie dam, nie pójdzie w pizdu.
Nie mówię tu o wielkim zaangażowaniu i przysiędze "na zawsze". Cenię święty spokój jak nic na świecie. Ale o relacji, która jest szczera i taktowna.
Czasem za czas, który poświęcamy, płacimy za wysoką cenę. Wydaje nam się, że w końcu mamy komu zaufać i świetnie się bawimy. W końcu czujemy, że jesteśmy szczęśliwi. Wtedy w głowie rodzi się sygnał, że coś jest nie tak bo znamy ten świat. Nie jest bajką, ani filmem. Ludzie mają nas w dupie.
Ty też tylko nieświadomie.
Kiedyś wierzyłam w pocieszenie. Że w momencie, kiedy upadasz, masz oparcie. Mimo to, wiedziałam, że najlepszą taktyką jest - licz tylko na siebie. Przyjaciel według definicji powinien nas wspierać. Musimy pamiętać jednak, że każdy ma swoje życie. I swoje problemy. Biorę pod uwagę te rzeczy, mimo to i tak się zawiodłam. Nie na co dzień człowiek się gubi. Dochodzi do momentu, kiedy już nie potrafi radzić sobie sam. I wtedy jak nigdy potrzebuje kogoś, kto szczerze go wesprze. Zaczęłam dbać o swoich przyjaciół kiedy zobaczyłam jak się czują bez wsparcia. Żeby nie czuli się tak przeze mnie.
Przyszedł taki moment, że znowu czułam się samotnie. Nie mogłam usiedzieć w domu. Dlatego ciągle mnie nie było.
Możesz obracać się dzień w dzień w towarzystwie ale wieczory są zawsze ponure. Ucieczka od rzeczywistości poprzez niecodzienną codzienność, czyli robienie wszystkiego, żeby było inaczej i ciekawiej. Miłość do spontaniczności. Życie na całego etc. Te hasła przez chwilę sprawiają, że nasze życie wygląda ciekawie ale kiedy stracisz kontrolę nad tym co myślisz i czujesz, znajomi znikają. Psujesz im zabawę. I nagle zostajesz sam jak palec. Masz dość imprez, choć pijesz coraz więcej. Chcesz ustabilizować swoje życie i znaleźć coś stałego co nie zniknie, tylko będzie Cię wspierać, pomoże Ci stanąć na nogi. Ale człowiek się posłuży i wraca do przeszłości.
Nie wierzę, że ludzie się zmieniają z dnia na dzień. U każdego Przychodzi taki moment, że chcemy wsparcia i miłości ale to mija. Bo to są chwile słabości.
Nie zmienisz natury człowieka. Człowiek nie jest monogamistą. Ludzie tylko służą się sobą.
Zależy im kiedy nie mogą czegoś dostać. Musisz przejść przez piekło, żeby zrozumieć.
Nie masz przyjaciół ale bądź przyjacielem.
A miłość? To się zdarza rzadko i zazwyczaj kończy porażką. Ale lepszą opcją jest czuć się samotnie, niż być z byle kim.
Ja to czuję w mniejszym stopniu. Mam nowe cele.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz