piątek, 30 stycznia 2015

Co nas uzależnia?

Kiedy czujemy się samotnie, sięgamy po różne substancje, żeby poczuć się lepiej. Redukują uczucie smutku. Efekt jest krótkoterminowy. 

Na przykład alkohol. Pijemy coraz więcej bo organizm przyzwyczaja się do ilości spożywanego alkoholu. Na początku bawimy się świetnie, ale potem wprawia w nas w zły nastrój i przygnębienie. Sięgamy po więcej, żeby o tym nie myśleć. Jesteśmy zmęczeni, nic nam się nie chce a kaca zapijamy, więc koło się zamyka. Picie tylko po to, żeby nie myśleć, nie prowadzi do niczego dobrego. Przeciwnie, będziemy czuć się coraz gorzej zwiększając ilość. Skończy się na tym, że będziemy pić przy każdej okazji. Z nudów, z powodu wolnego, na zły nastrój, na dobry. Bo jeśli pijemy często, to dzień bez alkoholu powoduje u nas niedosyt czegoś, co daje nam równowagę psychiczną. Brak koncentracji, wkurwienie.

Najważniejsza jest rodzina i zdrowie.

Dla mnie nałogi, uzależnienie się, wpadnięcie w alkoholizm, świadczy o słabości. Kto świadomie niszczy swoje życie i marnuje swój potencjał bo nie potrafi skończyć, jest słaby. Dochodzi do momentu, że ma dość ale nie kończy. Jak można nie przestać widząc do czego to prowadzi? Mówię o późniejszym stadium, kiedy przestajesz się bawić a zaczynasz potrzebować. 
Wszystko co w nadmiarze nie jest dobre. 

Odstawiłam wszystko z dnia na dzień i czuje się dobrze. Jestem bardziej produktywna. Wybawiłam się, było fajnie ale czas przystopować. Zadbać o swoją przyszłość. To są najlepsze lata mojego życia ale nie chcę ich wspominać licząc pieniądze do następnej wypłaty. Jeśli chcę kiedyś mieć wygodne życie, muszę zaprzestać i zachować rozsądek. Za 10 lat nikogo nie będzie obchodziło to, że nic w życiu nie osiągnęłam bo w młodości dużo piłam, miałam depresję czy zmarła mi bliska osoba.


Nie ciągnie mnie. Chcę zacząć żyć tak, jak kiedyś. Budowanie swojego szczęścia i podejścia nie trwa dwa dni. Budowanie wymarzonej sylwetki też nie. Trzeba się temu oddać i mieć silną wolę. Z autopsji wiem, że wystarczy jedna impreza, żeby wybić się z rytmu. Znam swoje możliwości i będę twarda.

Jeszcze niedawno uciekałam od problemów, codzienności, obowiązków. Postrzegałam je źle. Teraz dążę do zapanowania i kontroli nad własnymi emocjami i życiem. Da się żyć bez niczego. Zrozumiałam to w porę i jestem gotowa, na takie zmiany. Każdy kiedyś otworzy oczy. Nie mówię, że mamy rezygnować ze wszystkiego. Ale, żeby do czegoś dojść, trzeba myśleć nad tym co się robi i kiedy się robi. Chcesz pić szampana czy piwo z tesco?

-----------------


Jeśli nie weźmiesz niczego, co Ci zaszkodzi, nie jesteś ćpunem. Jeśli nie propagujesz tego i robisz to tylko dla siebie. Możesz próbować wszystkiego, co jest na rynku, ale mieć umiar i świadomość. Bo wszystko jest dla ludzi. 


Są trzy nurty, które wyrażają poglądy na ten temat:
Nacjonalizm - masz nic nie brać.
Anarchizm - bierz i nie myśl o konsekwencjach.
Oi - bierz, pij dopóki Ci nie szkodzi.

Rzeczy mają swoja stałą definicję. Każda używka może być, czy nawet jest narkotykiem. Kawa, czekolada, papierosy, alkohol, narkotyki, seks - wszystko wchodzi. Każda substancja wydziela w naszej głowie związki, które uzależniają bo powodują u nas szczęście. Stale coś zażywamy bo chcemy czuć się dobrze. 
Starajmy się poruszać w jednym toku rozumowania i nie komplikować. Dla każdego każdy termin może mieć inne znaczenie. Uważam, że warto czasem wyczerpująco obeznać się w temacie zanim coś weźmiemy. Fora, skład, definicje.

Siedziałam dziś na imprezie siedem godzin bez niczego i świetnie się bawiłam. Da się?

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uzaleznienie od endorfin wydzielanych w czasie intensywnego wysi£ku fizycznego jest czesto w takim wypadku dobra alternatywa, choc w przeciwienstwie do innych uzywek nie£atwo sie od nich uzaleznic;) Innymi s£owy: CPAJ SPORT! =D Cielesnie nigdy nie zaszkodzi, a psychicznie tylko jesli staniesz sie nagle nadpewna, zadufana w sobie, egoistyczna, patrzaca na innych z gory osoba... bo i takich znam "porzadnych i ambitnych" zawodnikow.

    OdpowiedzUsuń