Od zawsze pasjonowałam się gotowaniem. Bardzo to lubię. Potrafię zrobić coś z niczego i przy tym świetnie się bawić.
Skąd się wzięło moje zainteresowanie w tym kierunku?
W gimnazjum wpadłam w anoreksję. Ucząc się na nowo jeść, dbałam o to, żeby jedzenie było w stu procentach zdrowe i pełnowartościowe. Porcje i wygląd musiały spełniać warunki estetyczne. Obsesyjnie zwracałam uwagę na to co jem. Zawsze więc gotowałam pod siebie. Nie był to listek sałaty, tylko normalny, zdrowy pożywny obiad. Żebym chciała i potrafiła go zjeść. Starałam się urozmaicać swoje posiłki/dania.
Udając się do restauracji zawsze wybieram danie, które jest wartościowe. Składa się z różnych aspektów. Podanie, jakość jedzenia, sposób przyrządzenia, dobór smaków.
Nie ukrywam, że chciałabym związać z tą branżą swoją przyszłość. Jest to moje hobby i relaks ale robiąc coś co kocham, mam szansę osiągnąć sukces i nie pracować. Jestem zadowolona, że miałam okazję zobaczyć jak to funkcjonuje od podstaw. Począwszy od "produkcji" przez organizację i zarys prowadzenia punktu gastronomicznego jako początkujący menadżer. Jest to z pewnością duża odpowiedzialność, ryzyko ale będę dążyła do tego, żeby opanować wszystko i stać się profesjonalna.
Zanim jednak zdecyduję się na coś własnego, chcę nabrać doświadczenia od podstaw. Uczyć się na błędach i rozwijać w tej branży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz