niedziela, 29 stycznia 2017

Podupadam.

Pięknie jest. Różowe niebo. Ale mam już dość tej ponurej zimy. Z czego wynika mój brak mocy? Jestem tak wyssana z energii, że nie mam siły stać. Ciągle śpię. W ogóle bym nie wychodziła z łóżka, podłoże psychiczne? Śnieg pada poziomo.

Sny przeplatają się z rzeczywistością. Dawno nie śniłam.
Ale już wiem co mi odbiera energię do życia. Smutek i brak mocy. Bo wiem, że nie mogę z nim być. Teraz już sam kontakt nie wystarcza. Co z tego. Chcę go.

Bardzo pomógł mi wolny dzień. Pół dnia gotowałam, pół sprzątałam i siedziałam ze zwierzaczkami i Martą. Najlepszy pakiet wsparcia, jaki można otrzymać siedząc w domu. Ogarnęłam się.

Sprawiasz wrażenie kogoś, od kogo trzeba trzymać się z daleka, żeby trzymać ludzi na dystans. Pozujesz na kogoś.


A tak poza tym. Ona wie. Jest dla mnie miła bo wie, że mam problem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz