Czuję trochę jakby czas działał wstecz. Cofam się do pewnego momentu gdzie to wszystko się zaczęło. Moja efektywność spada. Ostatnim razem potrafiłam stworzyć nieprzenikliwą barierę. Ciągle jednak patrzę w ten zasrany telefon. Mam nadzieję, że z przyzwyczajenia. Za to mam odwagę czuć się źle. Odcienie różu znikną. Wszystko co złe trzeba wykorzystać na swoją korzyść więc chcę wykorzystać każdy dzień. Spontan i nieprzewidywalność, słowa klucze. Na tym polega młodość. Ponoć jestem zagubiona. Możliwe, jednak doskonale wiem co czuję.
***
Kiedy ktoś gra na zwłokę, udajesz, że to kupujesz. Nie godzisz się z prawdą lub obserwujesz dalszy przebieg sytuacji. Przewaga?
Jesteś obserwatorem. Wiele można wyczytać z ludzi. Nie zawsze mają świadomość co widać ale czekasz na odpowiedni moment, żeby to wykorzystać.
Natomiast słowa dobrze podane świadczą o wprawie. Jeśli ktoś próbuje się uzewnętrznić i nie wie jak to ubrać w słowa, całkiem możliwe, że pierwszy raz się na to zdobył.
*
Czas stop. Bezwład i błogostan. Oczy miałam smutne do wczoraj. Nie chcę oglądać się za siebie.
..ale wciąż o nim myślę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz