Powoli budze się do życia. Sporo zbędnych emocji zbiera się we mnie kiedy jestem chora. Teraz czuje się lepiej i mam wrażenie, że zaczynam od nowa. Mobilizacja? Jest coś ważnego co muszę zrobić w przyszłym tygodniu. Martwie się. Wiem, że muszę to zrobić, nie ma wyjścia. Musze się spiąć bo mam mało czasu. Znając siebie dam radę ale boje się jak cholera. Teraz i tak mam na głowie coś ważniejszego. Ważniejszego dla mnie. Jeszcze trzy dni do mojej osiemnastki. Mama planuje skromną kolację dla rodziny w sobotę. Nie mogę się doczekać. Mam też plany związane z moją osobą na after. Chcę odmiany i myślę, że zaskoczę sama siebie.
Siedząc chora miałam sporo czynności, którymi mogłam się zająć żeby się nie nudzić. Biorąc pod uwagę fakt, że przez pierwszy tydzień nie mogłam ruszyć się z łóżka standardowo oglądałam telewizję. Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, które dały mi satysfakcję.
Ciekawostka: Wiedzieliście, że mrówka wsadzona na trzydzieści sekund do mikrofalówki przeżyje? Dlaczego? Mrówki są odporne na wysoką temperaturę a w mikrofali przemieszcza się tak, aby unikać ciepła. Podobnie jest z zamrożeniem. Jeśli zamrozimy mrówkę na jakiś okres czasu to po odmrożeniu będzie w stanie normalnie funkcjonować. Nieprawdopodobne a jednak.
Niezwykłe przypadki ludzi. Człowiek drzewo. Od pewnego momentu życia na całej skórze miał brodawki, z których z czasem wyrastały gałęzie na kończynach. Załączam link dla zainteresowanych.
LINK - Człowiek drzewo
Z takich przypadłości oglądałam jeszcze dokument o kobiecie, która nie mogła przestać rosnąć przez hormony. Mierzy około trzech metrów. Ciekawe, co?
Poza telewizją oglądałam również filmy, pisałam, czytałam książki, artykuły i spałam.
Czas wrócić do smutnej rzeczywistości jak to mówi moja najwspanialsza nauczycielka od historii. Znowu będę trochę przytłoczona tym wszystkim. Gdyby nie szkoła mogłabym powiedzieć, że jestem szczęśliwa bo mam ku temu powody. Mam wspaniałą rodzinę i bardzo się cieszę, że nasze relacje znacznie się polepszyły. Dobry kontakt z mamą to powód, dla którego się uśmiecham.
Na koniec załączę link do piosenki, która budzi we mnie życie i pozytywne myślenie. Przy niej aż chce się tańczyć.
LINK - Bardzo pozytywna piosenka. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz